
← GOSIA OHME Podcast3 sept. · 1 h 06 min
Od dziecka dawano mi odczuć, że jestem inny | Robert El Gendy
<p>Zamów dietę Nice To Fit You 20% taniej z kodem GOSIAOHME - https://shorturl.at/zLiHURobert El Gendy. Dziennikarz sportowy i lifestyle'owy, od ćwierćwiecza związany z jedną telewizją, dziś współprowadzący „Pytania na śniadanie". Kiedyś przeczytałam z nim wywiad i zapamiętałam jedno zdanie: „Nie przynależę nigdzie, wszędzie jestem tym obcym". Tak bywa, gdy jest się osobą o mieszanym, polsko-egipskim pochodzeniu i żyje się pomiędzy krajami - nigdy nie wiedząc, kiedy znów zmieni się świat i trzeba będzie zaczynać od zera.To rozmowa o szukaniu domu, którego długo nie było - o dorastaniu między Kairem a Polską, o nieobecnym ojcu Egipcjaninie, którego uczył się z opowieści mamy, i o tym, jak przez lata czekał na jeden telegram w roku jak na największy prezent. O odmienności, która w dzieciństwie bolała, i o wyzwiskach, które wryły się w pamięć - „czarnuch", „brudas", „Cygan" - oraz o „żartach", że tata „wysadził go pod szkołą".Rozmawiamy o tym, co robi z człowiekiem tak wczesne poczucie odrzucenia i braku bezpieczeństwa: jak trudno potem budować bliskość, dlaczego pierwsze relacje tworzył „z głowy, nie z serca", i jak - mimo rozwodów - udało mu się zachować dobre relacje z matkami swoich synów. O terapii, o dramatyzowaniu i panice, które okazały się echem dzieciństwa, i o odwadze, żeby spojrzeć lękowi prosto w oczy.W tym odcinku usłyszysz między innymi:Dlaczego jego trzej synowie noszą podwójne, polsko-egipskie imiona i jak dbają o to, żeby ktoś nie przekręcał ich nazwiska.Jak wyglądało dzieciństwo między Kairem a Polską i dlaczego „nigdzie nie był jego dom".Bardzo osobisty wątek o nieobecnym ojcu - o telegramie raz w roku, o jedenastu latach bez kontaktu i o tym, jak jako dorosły mężczyzna sam kupił bilet, żeby go poznać.Wyzwiska i „żarty" z jego pochodzenia, które słyszał jako dziecko - i to, że dziś słyszą je czasem także jego synowie.Skinheadzi, bunt i wyrzucenie z klasy - jak odmienność zamieniała się w kłopotliwość i walkę o siebie.Dlaczego pierwsze związki budował „z głowy, nie z serca" - i jak mimo rozstań zachował dobre relacje z matkami synów.Czego dowiedział się o sobie na terapii: że nie radzi sobie z odrzuceniem i że drobna sytuacja potrafi reaktywować dawną panikę.Jego idealistyczne rozumienie przyjaźni - „wymiana to biznes, nie przyjaźń" - i rozczarowanie ludźmi, którzy znikają w kryzysie.Zaskakujące wyznanie: dlaczego chciał być przed kamerą z powodu lęku przed śmiercią i potrzeby