Zwierciadło Podcasty

← Zwierciadło Podcasty2 okt · 1 u 24 min

„Od dziecka czułam się inna. Nie umiałam się dostosować”. Paulina Gałązka o diagnozie ADHD i uczeniu się siebie na nowo | „W czułym zwierciadle”

„Od dziecka czułam się inna. Nie umiałam się dostosować”. Paulina Gałązka o diagnozie ADHD i uczeniu się siebie na nowo | „W czułym zwierciadle”2 okt1 u 24 min

<p><strong>„Krytyk wewnętrzny podlewany w dzieciństwie zawsze będzie” – mówi Paulina Gałązka w nowym sezonie podcastu „W czułym zwierciadle”, Małgorzaty Serafin . Aktorka opowiada o dorastaniu z poczuciem niedopasowania, późnej diagnozie ADHD i spektrum autyzmu, maskowaniu, które przez lata pozwalało jej funkcjonować, ale także o cenie, jaką za to płaciła. </strong></p><p>Neuroróżnorodność nie ma jednego wyglądu. U Pauliny splatają się różne doświadczenia związane zarówno z deficytem uwagi, jak i nadaktywnością psychoruchową. Szczególnie wyraźnie widać to przy czynnościach, które jej nie interesują.</p><p>Sprzątanie, zakupy czy zwykłe „ogarnianie życia” nie są dla niej neutralnymi, automatycznymi elementami codzienności. Kiedy zadanie jest nudne, utrzymanie uwagi wymaga świadomego wysiłku. Z kolei praca, która ją angażuje, może uruchamiać zupełnie inny poziom koncentracji i energii.</p><p>Ta różnica jest jednym z powodów, dla których o ADHD coraz częściej mówi się nie tylko w kontekście trudności, lecz także specyficznego sposobu zarządzania uwagą, energią i zainteresowaniem. Nie chodzi o prosty podział na „potrafię się skupić” i „nie potrafię się skupić”. Znacznie częściej pytanie brzmi: na czym, w jakich warunkach i jakim kosztem jestem w stanie się skupić?</p><p><strong>„Zaproszenie równa się obrażenie”</strong></p><p>Neuroróżnorodność wpływa również na relacje. Paulina z czasem nauczyła się, że łatwiej jest jej utrzymywać przyjaźnie z osobami, które zna od lat. Nowe relacje bywają trudniejsze, szczególnie kiedy równocześnie pojawia się nowy projekt zawodowy.</p><p>Aktorka opisuje swój schemat z dużą autoironią. Kiedy angażuje się w nowe przedsięwzięcie, potrafi niemal całkowicie zniknąć z życia towarzyskiego. Jej mąż określił to żartobliwie: „zaproszenie równa się obrażenie”. Za dowcipem kryje się jednak ważna obserwacja – neuroróżnorodność może wpływać także na to, jak gospodarujemy społeczną energią i jak utrzymujemy kontakt z bliskimi.</p><p><strong>Od mieszkania bez bieżącej wody do Łódzkiej Filmówki</strong></p><p>Historia Pauliny Gałązki to jednak nie tylko opowieść o diagnozie. To również historia ambicji, determinacji i decyzji podejmowanych wbrew temu, co inni uznawali za rozsądne.</p><p>W liceum usłyszała od wychowawczyni, że ze względu na pochodzenie z ubogiej rodziny nie powinna wybierać szkoły aktorskiej. Miała zająć się mamą i zdobyć „porządny zawód”. Początkowo posłuchała tej rady. Wybrała stosunki międzynarodowe i nawet zaczęła się w ni